Strona główna Historia Heeres-Unteroffizierschule Kosten

Heeres-Unteroffizierschule Kosten

Kolaż zdjęć archiwalnych z aktualnymi: Ireneusz Gronczewski

2805
0
PODZIEL SIĘ
Heeres-Unteroffizierschule Kosten

7 września 1939 roku, do Kościana wkraczają pierwsze oddziały niemieckiej armii. Wraz z zajęciem miasta, Niemcy ustanawiają własną administrację i niemal natychmiast wprowadzają rządy terroru. Rozpoczynają się aresztowania polskiej ludności, tortury i egzekucje. Z czasem obywateli narodowości polskiej zaczyna wywozić się na roboty przymusowe do Generalnego Gubernatorstwa i w głąb Rzeszy. Niemcy, za pomocą represji i Kulturkampfu, starają się zmienić polski Kościan w niemiecki Kosten. Miasto staje się ważnym ośrodkiem miejskim dla okupanta. Na taki stan rzeczy niewątpliwy wpływ ma znajdujący się w obrębie Kościana Krajowy Zakład Psychiatryczny, co do którego naziści mają jasno sprecyzowane plany.

Apel na skwarze przed budynkiem wykładowym Szkoły Podoficerów przy al. Kościuszki

Już w październiku 1939 roku okupant przemianowuje Krajowy Zakład Psychiatryczny na „Landesheilanstalt Kosten”. Za sprawą niemieckiej administracji oraz szefa kościańskiej placówki tajnej policji Josepha Kaplana, drastycznie obniżone zostają standardy w stosunku do pacjentów placówki. Można uznać to za pierwsze kroki ku wprowadzeniu na terenie kościańskiego szpitala „Akcji T4” – programu eksterminacji osób niepełnosprawnych i chorych psychicznie. Bezduszna ideologia nazistowska przewidywała, aby dla zachowania czystości krwi, „eliminować życie niewarte życia” (niem. Vernichtung von lebensunwertem Leben). Z początkiem 1940 roku rozpoczęto już jawną eksterminację pacjentów. W okresie pomiędzy 15 a 22 stycznia 1940 roku wymordowanych zostaje 534 chorych natomiast do marca 1940 roku hitlerowcy mordują kolejne 2 750 osób zwiezionych do kościańskiej placówki z całego terenu Rzeszy.

Budynek wykładowy Szkoły Podoficerów Wojsk Lądowych przy al. Kościuszki

W roku 1940, tuż po zakończeniu Akcji T4, teren szpitala przemianowany zostaje na Szkołę dla Kandydatów na Podoficerów Wojsk Lądowych (niem. Unteroffiziervorschule des Heeres lub Heeres-Unteroffiziervorschule). Szkoły tego typu, tworzone na terenach Rzeszy oraz w krajach podbitych, miały za zadanie przygotować młodzież w wieku przedpoborowym do służby w wojskach lądowych. W Kościanie powstaje Heeres-Unteroffiziervorschule Kosten – Szkoła dla Kandydatów na Podoficerów Wojsk Lądowych w Kościanie. W dawnych szpitalnych willach skoszarowanych zostaje 400 kadetów oraz kadra wykładowcza. W sąsiadującym z nowopowstałą szkołą budynku dawnego gimnazjum (dziś Liceum Ogólnokształcące im. Oskara Kolberga), urządzane są sale wykładowe dla kadetów, natomiast aula służy obradom władz okupacyjnych miasta. W zakresie materiału dla kandydatów znajdują się zarówno przedmioty właściwe dla szkół powszechnych, jak i przedmioty przygotowujące do służby wojskowej, jak choćby obsługa broni, strzelanie czy taktyka i ćwiczenia terenowe. Naturalnie duży nacisk kładziony jest również na wychowanie fizyczne. Ponadto kadeci szkolą się w podstawowym rzemiośle pozwalającym na proste naprawy i obsługę sprzętu wojskowego oraz w prowadzeniu pojazdów wojskowych.

Gospoda dla ludności niemieckiej Kostener-Hof przy placu Wolności

1 kwietnia 1943 roku w Kościanie utworzona zostaje Heeres-Unteroffizierschule 14 – 14. Szkoła Podoficerów Wojsk Lądowych. Szkolenia odbywają się tu do samego końca wojny a ostatni kurs podoficerki rozpoczyna się na kilka tygodni przed wyzwoleniem Kościana przez wojska radzieckie. Ze względu na trudną sytuację i brak poborowych, w ostatnim kursie na podoficerów wojsk lądowych udział biorą kandydaci na oficerów lotnictwa oraz marynarki wojennej (rocznik 1925/1926). W styczniu 1945 kursanci w 4 kompaniach wraz ze sztabem szkoły, sformowani w batalion pod dowództwem komendanta, podpułkownika Johannesa „Hansa” Pintschoviusa, ruszają pociągiem w kierunku Poznania, aby finalnie obsadzić linie obronne w okolicach Koła i Konina. Podczas walk na przedpolu poznańskim, raptem w kilka godzin batalion ponosi ciężkie straty – traci 65% stanu osobowego. Ginie również komendant wraz z oficerami sztabu.

Kadra Szkoły Podoficerów na tle jednej z willi koszar

Pomimo, iż podoficerowie z kościańskiej szkoły wysłani zostają do obrony poznańskiego przedpola, miasto nie pozostaje bezbronne. Według różnych źródeł, garnizon liczy nawet do 1000 żołnierzy, wspieranych przez artylerie polową oraz działka przeciwpancerne. Obrońcy dysponują również silnym zapleczem, jak chociażby szpitalem polowym i szeregiem punktów opatrunkowych a linie obronne umocnione zostają rowami strzeleckimi oraz rowami przeciwpancernymi. Jednakże wartość bojowa oddziałów jest znikoma, przeważa słabe wyszkolenie i niskie morale. Mimo tego, miasto podejmuje próbę obrony. Niemcy liczą, że stawienie silnego oporu w Kościanie pozwoli odciążyć nieco obrońców oblężonego Poznania (niem. Festung Posen).

Oficerowie niemieccy na tle kościańskiego ratusza

W pierwszej kolejności, podczas rosyjskiego ostrzału artyleryjskiego, zniszczony zostaje punkt oporu zainstalowany na wieży ciśnień na przedmieściu poznańskim. 26 stycznia pod Kościan podjeżdża czołówka I Frontu Ukraińskiego Armii Czerwonej, jednak szybko wycofuje się pod niemieckim ostrzałem. Rosjanie kilkukrotnie szturmują bezskutecznie niemieckie linie obrony z wykorzystaniem piechoty i ciężkich czołgów IS wspartych artylerią. 27 stycznia, wzięte w kleszcze oddziały niemieckie ustępują radzieckiej nawale i wycofują się w kierunku śródmieścia. Wysadzone zostają mosty. Walka przenosi się na ulice. Jedna z mieszkanek Kościana, która w tym czasie jako młoda dziewczyna, mieszkała przy skrzyżowaniu ulic Poznańskiej i Gostyńskiej, opisała sytuacje której była świadkiem.

Z bramy kamienicy na ulicy Poznańskiej ostrzeliwał się młody, niemiecki żołnierz. Mógł mieć kilkanaście lat, na pewno nie więcej niż dwadzieścia. Przez długi czas prowadził celny ogień, co uniemożliwiało Rosjanom podejście. Każdy czerwonoarmista, który próbował zbliżyć sie do strzelca, padał celnie rażony pociskiem. Jednak w pewnym momencie chłopak przestał strzelać. Może skończyła mu się amunicja, a może zrozumiał, że wszyscy jego towarzysze wycofali się, a on pozostał sam na placu boju. W jednej sekundzie, z przerażeniem w oczach, rzucił się co sił w nogach do ucieczki na drugą stronę ulicy. Gdy już niemal dobiegał do przeciwległej ściany a na jego twarzy zaczął malować się wyraz nadziei, odezwała się seria z pistoletu maszynowego. Wystrzelone z PePeSzy pociski, rykoszetowały o granitową kostkę bruku i odłupywały tynk ze ścian, powodując wzbicie się w powietrze chmury pyłu. Gdy kurz opadł, odsłonił leżącego na ulicy chłopaka. Wokół niego rozlewała się coraz większa, karmazynowa plama krwi. W jednaj chwili z jego gardła wyrwał się przerażający krzyk: „Mutter!!! Mutti! Mutti…”. Z każdą sekundą jego głos słabł. Po chwili zamilkł całkowicie a z ust dobył się ostatni dech.

Do wieczora Niemcy całkowicie wycofują się z Kościana, oddając miasto radzieckiej armii. Ucieka wojsko, cywile i administracja – to koniec niemieckiego garnizonu w mieście. Polska ludność po raz pierwszy, po ponad pięciu latach okupacji, może świętować wyparcie okupacyjnych wojsk niemieckich z Kościana. Niestety wolność, którą przynosi mieszkańcom Armia Czerwona, już niedługo ma się okazać jedynie wolnością pozorną…

Bibliografia:
„Die Jungsten Soldaten. Nach Ausbildung zum Jungschutzen von der Unteroffizierschule an die Ostfront.” – Erich Unverricht; „Materiały Archiwalne do Dziejów Kościana” – Barbara Ratajewska, Emilian Prałat, Miron Urbaniak; „Kościan, zarys dziejów.” – Zbigniew Wielgosz, Kazimierz Zimniewicz; „Szkoła podchorążych w Brunszwiku z siedzibą w podpoznańskich Owińskach” – Bernhard Kiekenap; „Der Einsatz der Heeres-Unteroffiziers-Schule 14” – F. Rietmuller; Biuletyn Informacyjny Powiatowego Wydziału Informacji i Propagandy w Kościanie (marzec 1945); The German Replacement Army (Ersatzheer). Military Intelligence Division. War Department. (April 1944); www.lexikon-der-wehrmacht.de; www.wsn.koscian.pl